Binance CEO Changpeng „CZ“ Zhao (archiwum CoinDesk, zmodyfikowane przez CoinDesk)

Omkar Godbole
Binance’s Bitcoin Code „Bid-Ask Spreads“ zacieśnia się w miarę dojrzewania rynków kryptokurwalutowych
Wsiadanie i wysiadanie z dużego handlu bitcoinami na kryptocurrency exchanges, takich jak Binance czy BitMEX, nie kosztuje tak dużo jak kiedyś. To może być zdrowy znak, że rynki aktywów cyfrowych dojrzewają.

W Binance, największej na świecie kryptocurrency exchange pod względem wolumenu handlu, średnia dzienna rozpiętość między zleceniami kupna i sprzedaży na bitcoin futures na 10 milionów dolarów spadła do rekordowo niskiego poziomu 0,25% w poniedziałek, jak wynika z danych firmy badawczej Skew. Spread, który zwykle zawęża się wraz ze wzrostem głębokości portfela zleceń na giełdzie, wzrósł do 7,95% podczas krachu marcowego, ale wkrótce potem spadł. Od tego czasu utrzymuje się tendencja spadkowa.

Tak zwany spread kupna/sprzedaży jest różnicą pomiędzy najlepszą dostępną ceną sprzedaży lub kupna czegoś na rynku. Zasadniczo reprezentuje ona płynność – stopień, w jakim dany składnik aktywów może być szybko kupiony lub sprzedany na rynku po stabilnych cenach.

Węższy spread oznacza głębszy rynek, na którym istnieje wystarczający wolumen otwartych zleceń, aby kupujący i sprzedający mogli przeprowadzić transakcję bez powodowania dużych zmian ceny. Jest to sprzeczne ze słabym środowiskiem płynności, gdzie duże zlecenia mają tendencję do przesuwania ceny, co zwiększa koszty realizacji transakcji i zniechęca inwestorów – zwłaszcza instytucje – i z kolei powoduje dalszy spadek płynności.

Binance i BitMEX oferujące rekordowo niskie spready przy notowaniach 10 mln USD to zdrowy rozwój rynku, jak twierdzi Denis Vinokourov, szef działu badań w londyńskiej firmie crypto prime broker Bequant.

„Im większy spread, tym głębszy portfel zamówień, tym bardziej rynek jest w stanie wytrzymać szoki [zmienność cen],“ Vinokourov powiedział CoinDesk w czacie telegramowym.

Spready ofertowe na bitcoinach kurczą się na Binance, BitMEX i innych giełdach.

BitMEX i Binance nie są osamotnione, ponieważ inne giełdy również odnotowały stały spadek spreadów w ciągu ostatnich pięciu miesięcy.

Spready na Deribit i FTX również spadły od szczytów marcowych, ale nadal pozostają znacznie wyższe niż te na BitMEX i Binance.

Rajd cenowy Bitcoin’a może być jednym z możliwych wyjaśnień dla spadku spreadów na całej giełdzie.

„Wyższa płynność jest w dużej mierze funkcją wyższych cen“ – powiedział Richard Rosenblum, współzałożyciel GSR, firmy zajmującej się obrotem aktywami cyfrowymi. „W przedziale cenowym 12 000 USD, jeśli na ofercie znajduje się taka sama ilość żetonów, to jest ona trzy razy większa od 4 000 USD BTC, co skutkuje znacznie wyższymi spreadami“.

Kompresja spreadów na kilku rynkach
Spread kupna/sprzedaży perpetuals (kontraktów terminowych bez wygaśnięcia) notowanych na BitMEX spadł do dożywotniego poziomu 0,17% 18 lipca i ostatnio wyniósł 0,25%.

Przed marcowym krachem Binance konsekwentnie oferował wyższy spread niż BitMEX. Od tego czasu jednak spready się zbiegły i w zasadzie przesunęły się w tandemie.

„Ołów Bitmexu zmniejszył się w stosunku do innych giełd, głównie ze względu na ryzyko utraty reputacji, po wielu przestojach i problemów technicznych na początku roku“, powiedział Vinokourov.

BitMEX z siedzibą na Seszelach doznał agresywnego ataku DDoS 13 marca, który opóźnił i uniemożliwił wnioski do platformy. Przestój ten był powszechnie obwiniany za zwiększenie niestabilności cen. Kolejny przestój miał miejsce w maju, ale nie wywołał on paniki na rynku.

Oznaka zdrowszego rynku
Ważnym czynnikiem wpływającym na głębokość portfela zleceń lub płynność jest tempo zmian cen. W czasach ekstremalnej zmienności cen, spready mają tendencję do rozszerzania się i zdolność wymiany do realizacji dużych zleceń jest ograniczona.

Na przykład, spread za notowanie 10 milionów dolarów na BitMEX, jednej z największych giełd instrumentów pochodnych przez otwarte odsetki, wzrósł do 4,07% z 1,3% 13 marca – w dniu, w którym cena Bitcoin’a spadła o 40%. Podobne skoki odnotowano na innych giełdach w połowie marca.

Giełdy, które są postrzegane jako nieposiadające portfela zleceń, w czasach paniki są często najbardziej dotknięte. Dzieje się tak, ponieważ zarówno kupujący, jak i sprzedający obawiają się, że ich transakcje będą zniekształcać ceny na niepłynnej giełdzie.

Sprzedający pozostawiają więc oferty z upustem w stosunku do uczciwej ceny, a kupujący pozostawiają zlecenia z premią. Prowadzi to do dalszego zwiększania się spreadu między ceną kupna i sprzedaży oraz do przesadnych ruchów cen. Innymi słowy, słaba płynność powoduje brak płynności.

Tak więc rekordowo niskie spready kupna/sprzedaży na Binance i BitMEX są pożądanym zjawiskiem; giełdy mają większą zdolność do sprostania szokom zmienności niż przed marcowym krachem.